User Experience: Błąd 404 – można i tak :)

Błąd 404 to jeden z najczęściej występujących problemów w Internecie. Od dłuższego już czasu dużo pisze się i mówi o obsłudze tego błędu. Wśród zalecanych elementów na tej stronie można znaleźć:

  • wytłumaczenie problemu „ludzkim językiem”, czyli unikamy teksu automatycznego, niezrozumiałego dla zwykłego śmiertelnika,
  • możliwość ponowienia lub podjęcia jakiejś akcji – przykładowo możemy zamieścić przykłady podobnych produktów, link do innej podstrony,
  • zabawny obrazek – który w jakiś sposób rozładuje negatywne emocje użytkownika, a nawet obróci je na pozytywne.

Właśnie na tym ostatnim elemencie bardzo mocno skoncentrowała się firma Cropp. Dużo by o tym pisać, ale najlepiej, zobaczyć samemu na poniższym rysunku lub na żywo.

Jedyne co można zarzucić firmie, to że nie ma analizy behawioralnej – Panie chętnie by pewnie zobaczyły inny obrazek 🙂

Obrazek

Usability: automatyczne ładowanie treści – pozwólcie użytkownikom kontrolować sytuację

Ostatnio w kilku serwisach trafiłem na narzędzie, które automatycznie doładowuje treść serwisu. Bardzo mi się to rozwiązanie podobało, aż do momentu, gdy mój cel odwiedzin polegał na dotarciu do stopki. Oj działo się działo …. Okazuje się, że również w tym elemencie można popełnić błąd, albo najzwyczajniej dzięki niemu coś ukryć 🙂

Jak to działa?

Mechanizm doładowywania treści jest bardzo prosty. W momencie, gdy użytkownik dotrze do końca strony, automatycznie doładowuje się treść i strona się wydłuża. Dzięki temu użytkownik nie musi nic klikać, aby zapoznać się z dodatkową treścią. Takie rozwiązanie jest stosowane np. przez Facebook, Okazik.pl, Google.

Stosowanie tego rozwiązania ma wiele zalet:

  • użytkownik nie musi przechodzić pomiędzy stronami,
  • widać bogactwo oferty serwisu,
  • ograniczenie czasu ładowania serwisu,

ale …

… są też i minusy tego rozwiązania. W tym jeden bardzo dotkliwy.

Zabawa w ciuciubabkę – czyli jak odkryłem minus tego rozwiązania

Rozwiązanie, o którym wspomniałem wcześniej stosuje m.in. Okazik.pl. Pewnego pięknego dnia dokonałem tam zakupu, ale w trakcie realizacji płatności pojawił się j
akiś problem. Tak czasem bywa, więc nie bardzo przestraszony postanowiłem odszukać na stronie danych kontaktowych. W jej górnej części jest tylko telefon do nawiązania współpracy (tak przynajmniej zrozumiałem opis). Zgodnie z konwencjami postanowiłem poszukać kontaktu w stopce. I tutaj zaczęły się schody …

Zauważyłem, że w stopce jest link „Kontakt” (Rysunek pkt 2), ale za każdym razem, gdy do niego docierałem (rysunek pkt 1) strona ładowała nową treść i przesuwała się w dół. „Niestety” 🙂 Okazik.pl ma dużo ofert, więc … przewijałem, przewijałem, przewijałem …. W pewnym momencie próbowałem nawet klikąć link (ładowanie się chwilowo zawiesiło), ale niestety – znowu uciekło.

Po ładnych kilkudziesięciu sekundach udało mi się wyświetlić wszystkie oferty i dotrzeć do odpowiedniego linka – uffff

Nie mniej – było to mocno denerwujące i irytujące, tym bardziej, że chciałem wyjaśnić sprawę drażliwą – gdzie są moje pieniądze 🙂

Strona Okazik.pl

Automatyczne ładowanie się elementów na stronie Okazik.pl

Dobre przykłady z życia wzięte

Przyjąłem założenie w tym poście, że opisana przeze mnie sytuacja jest efektem pomyłki lub nie dość dokładnej weryfikacji serwisu. Odrzucam myśl, jakoby ktoś stosował takie rozwiązanie jako tzw. black pattern – np. w celu ukrycia polityki serwisu lub uniemożliwienia skontaktowania się z serwisem. (w końcu było nie było kiedyś oferty się skończą. Większy problem może być na Facebooku – szczególnie, jak ktoś jest aktywny 🙂 ).

Idąc dalej moim tokiem myślenia, jak sobie mianowicie z tym problemem poradzić. Rekomendacje mam następujące:

1. Doładowanie po kliknięciu

Takie rozwiązanie stosuje np. serwis Godealla. Użytkownik widzi 50 ofert i jak już je obejrzy to może sobie kliknąć w przycisk „Doczytaj więcej ofert” (wówczas wczyta kolejne 50 ofert) lub „Doczytaj wszystkie oferty”. Korzyść jest taka, że użytkownik ma kontrolę nad tym co się dzieje i może spokojnie dotrzeć do stopki (która zawiera wiele ciekawych elementów).

GoDealla.pl

Przyciski, które pozwalają doładować treść na stronie

2. Stopka na warstwie – zawsze widoczna

Stopka powinna być umieszczona jako warstwa, która jest zawsze widoczna w serwisie. Można być w skróconej formie, ale zawsze jest przyklejona do dołu ekranu. Dzięki temu użytkownik może w nią w dowolnej chwili kliknąć i rozwinąć (Uwaga: Poniższy rysunek to tylko symulacja rozwiązania).

Symulacja ruchomego menu

Przyklad ruchomego menu, które można by zrobić w Okazik.pl

3. Przeniesienie ważnych informacji w inne miejsce

W ostatecznej sytuacji, jeżeli nie mamy możliwości innego rozwiązania – najważniejsze elementy przenieśmy w obszar łatwo dostępny (np. górną część strony, wysuwany obszar kontaktu).

Podsumowanie: wskazany problem jest równie ważny dla serwisu jak i użytkownika

Opisany wyżej problem „potraktowałem” z punktu widzenia użytkownika. Właściciele serwisu powinni jednak pamiętać, że ta zmiana może być rownie ważna dla nich i rozwoju ich serwisu. Przykład … W stopce serwisu Okazik.pl jest np. odnośnik „wypromuj Twój biznes z okazikiem”. No jak mam coś wypromować skoro ciągle mi ucieka ten link … 🙂